czwartek, 23 grudnia 2010

Świąteczny czas

W tym roku u nas żywa choinka w donicy, a wszystkie ozdoby na niej ręcznie robione przez moją siostrę i przeze mnie.









I stroik na stole dla zapachu i ku uciesze oka.



Inne pomarańczki powędrowały jako prezent przedświąteczny.



Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem.
Każdy z nas ma na tyle cieple serce, że może przyjąć nowo narodzoną Miłość.
Świąt prawdziwie świątecznych, ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz, jaśniejących pierwszą gwiazdką, co daje nadzieję na następny rok.
Tego wszystkiego życzę Wam w te Święta!

wtorek, 14 grudnia 2010

lampiony

Myślałam, że wpadłam na genialny pomysł wykorzystania szklanych weków, naprawdę byłam o tym przekonana, że to moja własna super myśl:). Ale okazało się, że to już było, i że to przeciętne jest i popularne, a ja żyłam w takiej naiwności:D.
No i co tam, i tak wam pokażę :) tylko nie mam zdjęć z zapalonymi świeczuszkami w środku, ale to pozostawiam waszej wyobraźni.

Ten był pierwszy-gazetowy ze słoniami. Tak, tak, odważyłam się w końcu zamoczyć papier do decoupade:D

Ten robiony lakierem szroniącym szkło, nawet całkiem fajny, tylko śmierdzi okropnie, a na zewnątrz trochę mu za zimno do schnięcia:)
I typowy decoupage serwetkowy z dodatkiem złotej farby:)
A na koniec ot taka sobie butelunia ciemniasta:)
Pozdrawiam i przesyłam odrobinę świątecznych zapachów :) Czujecie? ;)

piątek, 10 grudnia 2010

na ludowo


Postanowiłam zmierzyć się ze sobą i wypróbować namalować coś własnoręcznie, nie wyręczając się decu :). Jako, że ostatnimi czasy motywy ludowe królują więc padło właśnie na nie. Tylko proszę na mnie zbyt głośno nie krzyczeć, bo to pierwsze moje próby:)



I jak zwykle recykling, czyli puszki po mleku dla niemowląt:).
Pozdrawiam Was i życzę przyjemnego odśnieżania, bo nie wiem jak u Was, ale u mnie pod górami śnieg szaleje.