Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Jarmark, jarmark i po jarmarku...

Tak wyglądało moje stoisko.






A przy okazji prezentuję moje nowe logo :)




Na powrót do domu zarobiłam :D
Czas troszkę odsapnąć, choć już po głowie skaczą nowe pomysły :).

sobota, 15 października 2011

totalny zastój


Czas przecieka mi pomiędzy palcami i na nic go nie starcza. Praktycznie nic nowego nie robię, wszystkie większe projekty stanęły w miejscu. Szkoła i przygotowania do zajęć z dzieciakami zajmuje praktycznie cały mój czas. Całkiem niedawno przeczytałam gdzieś, że nauczyciel w Polsce pracuje 2,5 godziny dziennie. Fakt, że ja jestem nauczycielem nie tablicowym, ale i tak coś się we mnie gotuje jak wyczytuję takie bzdury.
Co gorsza najnowszy plan restrukturyzacji Pana Prezydenta naszego miasta przewiduje oszczędność i szukanie pieniędzy w szkolnictwie, a co za tym idzie chcą zamknąć naszą szkołę. Podjęliśmy kroki przeciwdziałające temu, naszym zdaniem nie do końca przemyślanemu krokowi, ale co dalej z nami będzie nie wiadomo.
A do tego jeszcze mój organizm troszkę odmówił mi posłuszeństwa, akurat w tak niefortunnym czasie jakim jest zbliżający się koniec roku i dostanie się w tym czasie do specjalisty graniczy z cudem. Wszędzie słyszę, że w tym roku nie ma szans, ale w listopadzie mogę się na rok przyszły zapisać. I co z tego, że co miesiąc odciągają mi horrendalnej sumy składki, jak i tak w muszę iść na prywatną wizytę, za którą płacę sobie sama, równie duże pieniądze. Gdzie my żyjemy?!?
Chciałam Wam w zasadzie tylko pokazać kilka drobiazgów jakie w tym czasie udało mi się mimo wszystko zrobić i dać znać, że pod ziemię się nie zapadłam.
Po pierwsze świecznik,znaleziony w piwnicy u mojego taty, pod ogromnymi warstwami kurzu, z zupełnie surowego drewna. To chyba były jakieś próbki działania tokarki, robione sporo lat temu. Wygrzebałam go, oczyściłam i zrobiłam po swojemu:).


 I kolczyki, powstały przy okazji kupowania koralików na zajęcia z dziećmi, wprost nie mogłam się oprzeć tym ceramicznym kulkom, a ta kolorowa to już zupełny odlot:).












Przepraszam, że dziś tak okropnie długo i podziwiam tych co do końca tego posta dotrwali :).
Życzę Wam ZDROWIA!!



sobota, 3 września 2011

i jak było?

Z tym pytaniem na ustach wczoraj wchodzili wszyscy przerażeni i pełni obaw rodzice do świetlicy, po swoje zadowolone pociechy z pierwszej klasy :). Jak słowo daję, każdy rodzic pierwsze co robił po wejściu to od razu pytał dziecka "i jak było?". Niektórzy przerażali się jeszcze bardziej, gdy na ich widok dziecko nagle robiło smutną minę, po czym okazywało się, że to dlatego, że nie chce wracać jeszcze do domu :D. Całe szczęście, że nie było mnie rano w szkole, bo panika wśród rodziców właśnie, sięgała apogeum podobno :). Dlatego apeluję, drodzy rodzice bywa też i tak, że dzieciom w szkole się podoba, że mają fajne panie i fajnych kolegów i że będą z chęcią do niej chodzić, niewiarygodne wiem ;), ale tak też bywa. Dlatego życzę Wam spokoju, a dzieciom, by ten stan w którym szkoła jest fajna trwał jak najdłużej :).
W połowie lata robiłam maleńki remoncik balkonu, a mianowicie pozbyłam się całego śmietnika jaki tam miał miejsce i przy pomocy mojego taty położyłam nowe płytki, a potem zakupiłam mebelki. Przy tej okazji też zainspirowana wpisem Bestyjeczki o plecionych dywanach postanowiłam sama sobie też upleść malutki chodniczek na balkon właśnie. I jak postanowiłam tak też zrobiłam. Światło najlepsze nie było jak robiłam zdjęcia, ale powiem nieskromnie, że mnie się chodniczek podoba, jest mięciutki i spełnia swoją funkcję "podstopnika" :).



A na balkonie wyobraźcie sobie, nawet coś mi rośnie. Mimo iż ja nie cierpię grzebania się w ziemi, dlatego to siostra ma sadziła i siała, a ja tylko doglądam teraz, coby to nie pozdychało i nawet się trzyma :).




Dobrego weekendu Wam życzę! Odpoczywajcie :).
P.S. Jakby ktoś wiedział co to za kwiatek ten różowy to będę wdzięczna za jego nazwę, bo nie wiemy cośmy siały, a taki urodziwy, że warto powtórzyć :).