Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 sierpnia 2013

kawałeczek sypialni

Jak pisałam wcześniej pracuję nad sypialnią. Do niedawna jeszcze to miejsce, które teraz można już w pełni nazwać sypialnią wyglądało o tak

Tak właśnie wymyśliliśmy sobie, że nasze łóżko będzie na paletach :).
Ostatni tydzień spędziłam na szyciu kapy na łóżko i teraz można było zrobić już zdjęcia.








Niestety jest to dość ciemny pokój dlatego jeśli chodzi o zdjęcie to "szału nie ma", ale do spania jak najbardziej się nadaje.
 Jeszcze wspomnę o zagłówku spędziliśmy nad nim wraz z moim mężem całą sobotę, ale udało nam się zrobić go tak jak chcieliśmy. Nie wiem czy widać to na zdjęciach, ale nie jest on jeszcze zamontowany do ściany.
W międzyczasie okazało się, że możemy stać się posiadaczami starej szafki nocnej, tego właśnie potrzebowałam. Tak oto wyglądała starowinka.


A tak wygląda na dzień dzisiejszy. Tak, tak wiem znów znów biało :) (Szwagrze musisz to jakoś przeżyć :D )



I już ustawiona na swoim miejscu.


To tyle na dziś. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego wypoczynku, tym którzy właśnie zaczynają urlopy, my wyruszamy za tydzień :).



wtorek, 19 marca 2013

Lampka


Dziś krótko i na temat. Rzecz tyczy się lampki, takiej romantycznej przytulnej, do poczytania i pogadania w intymnej atmosferze :). A wszystko zaczęło się od tego potworka.

Ale od razu zobaczyłam w niej potencjał i nabyłam za całe 30 zł - szaleństwo.
Rozebrałam, pomalowałam, zszyłam, owinęłam i mam teraz taką różową (coś ten kolor za mną łazi ostatnio), ładniutką lampkę przykanapową.



I już stojąca w miejscu swojego przeznaczenia.


A żeby tchnąć troszkę przedświątecznego klimatu dodam iż też jajeczka maluję pilnie, a oto dowód w trakcie prac wykonany.

Pozdrawiam kolorowo i słonecznie (może wreszcie też i wiosennie niebawem).

środa, 19 grudnia 2012

wciąż zmiany...

 Dziś duuużo zdjęć, bo muszę nadrobić zaległości :). A zacznę od mikołajkowych bałwanków, mikołajkowych, bo na Mikołaja dla mojej siostrzenicy, a część powędrowała w daleki świat :).


W moim salonie doszły dwa mebelki, tak wygląda stan obecny, brakuje świątecznego nastroju w postaci choinki, ale niebawem i ona zagości.









Odnowiłam jeszcze dwie stare, nieładnej urody pufy.
Tak właśnie kiedyś uroczo wyglądały, a teraz:


Przejdźmy do przedpokoju :)
Stan w trakcie remontu i wszechobecny kurz i pył, to na szczęście już dawno za nami, ale gdyby nie ten Pan :), sama nic bym nie zmieniła. Dziękuję :*
Ta dam :)






I na koniec już, mój wieniec adwentowy. Niestety nie miałam nawet czasu zapalić choćby jednej świeczki na nim, ale to nic, jeszcze zapłoną :)
Wszystkim Wam życzę błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!