czwartek, 24 lutego 2011

kobieco

Ostatnio jakoś te pudełka nie mogą się ode mnie odczepić, choć w międzyczasie robię również filcowe broszki na zamówienie, ale tych pokazać jeszcze nie mogę.
Pierwsze pudełko jest opakowaniem do pewnego niespodziewanego, dźwięcznego prezentu, który niedługo zostanie podarowany, mam nadzieję, że się spodoba.



Drugie pudełko to moje prywatne, kobiece natchnienie :). Pudełko obklejone urywkami z kobiecych gazet, polakierowane na wysoki połysk i wyścielone materiałem od środka. Bardzo jestem z niego zadowolona nieskromnie dodam :).
 To jest tył pudełka i słońce zaglądające przez okno:), wyszło dziś dosłownie na momencik i zaraz je łapałam.




Ostatnio zakupiłam sobie nowe kolczyki, są tak słodkie, że muszę się nimi pochwalić.
Może nie mam zbyt pokaźnej tej "kolekcji", ale za to w większość zrobiłam sobie sama.

Dosyć tego chwalenia się.
Pozdrawiam Was ciepło, ja też przywołuję już wiosnę całą sobą. Zimo a kysz!!!!!
"Z wiosną nadzieje rosną"

poniedziałek, 14 lutego 2011

czerwień

Znów w czerwonych barwach i znów będą maki :)
Butelka, która stała się dodatkiem do prezentu urodzinowego, dla pewnej przemiłej osóbki, była również czerwona broszka do czerwonego kompletu, ale ja jak to ja, zapomniałam zrobić zdjęcia:).




A dziś robiłam czerwoną broszkę na zamówienie, nie mogę Wam jej jeszcze pokazać, bo pierwsze musi dotrzeć do właścicielki. No chyba, że pokarzę ją zapakowaną ;D.

Na zakończenie dziś pokażę Wam moje początki, początków, czyli co robiła Aga kiedy nie było czym i nie było na czym :P, tylko proszę się niczemu nie dziwić:)
Szkiełko niemiłosiernie porysowane, ledwo widać to co tam w środku napaćkałam:)
Pozdrawiam serdecznie i ślę zapachy kwitnącego hiacynta, choć u Was wszystkich pewnie też nim pachnie:)

poniedziałek, 7 lutego 2011

kuchenne pojemniki


W moje ręce wpadły ostatnio dwa pudełka. Jedno malutkie blaszane po pierniczkach w sam raz będzie się nadawało na herbatkę.
Tak wyglądało jeszcze przed zmianą.
Te widoczne smugi to podkład, dopiero jak go nałożyłam to wpadłam na to, żeby zrobić zdjęcie:).
A tak wygląda teraz


A drugie to tuba po winie, jak znalazł na makaron spaghetti :).


Oczywiście maki:).
Pozdrawiam!

piątek, 4 lutego 2011

Znów pudełka


Moja mama zażyczyła sobie pudełka na pamiątki, zdjęcia i dokumenty. No to zrobiłam:), a teraz okazuje się że jeszcze jej mało, więc będzie trzeba robić kolejne.







Pozdrawiam Was nieco smutno i niemrawo, bo nastał u mnie taki czas, w którym złe wydarzenia się mnożą niestety.